Certyfikacja wykonawców w zamówieniach publicznych – szansa na realne uproszczenie?

12 lipca 2026 roku weszły w życie przepisy ustawy z dnia 5 sierpnia 2025 r. dotyczącej certyfikacji wykonawców zamówień publicznych. Zdaniem ustawodawcy, stanowią one istotny krok w kierunku usprawnienia oraz zwiększenia transparentności rynku zamówień publicznych w Polsce.

Certyfikacja polega na wcześniejszym, niezależnym potwierdzeniu kluczowych informacji o wykonawcy biorącym udział w przetargach przez akredytowane podmioty certyfikujące. Zgodnie z ustawą, dzieli się ona na dwa rodzaje:

▪️ certyfikację niepodlegania wykluczeniu – potwierdzającą brak podstaw do wykluczenia wykonawcy z postępowania oraz
▪️ certyfikację zdolności wykonawcy – potwierdzającą zdolność do należytego wykonania zamówienia i spełnienie określonych warunków udziału w przetargu.

Sylwia Zielezińska, wspólniczka w kancelarii Rö Legal prowadząca praktykę prawa budowlanego oraz zamówień publicznych, podkreśla, że obecnie kluczowym elementem jest dłuższy okres vacatio legis i luki we wdrażaniu przepisów wykonawczych.

Z jednej strony ustawa już obowiązuje i wykonawcy mogą występować o przyznanie certyfikatów. Z drugiej jednak, w przypadku robót budowlanych, certyfikacja zdolności de facto jeszcze nie może w pełni funkcjonować. Wynika to z faktu, że przepisy wykonawcze określające tzw. poziomy zdolności dla budownictwa wejdą w życie dopiero 1 stycznia 2027 roku. W związku z tym, do tego czasu zamawiający nie będą mogli uwzględniać tych poziomów przy ustalaniu warunków udziału w postępowaniach.

Dodatkowo, nie weszło jeszcze w życie rozporządzenie precyzujące szczegółowy zakres danych, które mają się znaleźć w certyfikacie oraz sam jego wzór. Oznacza to, że choć wykonawca może złożyć wniosek, brakuje wzoru „druku”, na którym podmiot certyfikujący ma wydać certyfikat.

Warto podkreślić, że certyfikacja (zarówno niepodlegania wykluczeniu, jak i zdolności wykonawcy) jest prawem, a nie obowiązkiem. Uczestnictwo w przetargach na dotychczasowych zasadach pozostaje możliwe, a brak certyfikatu nie wyklucza udziału w postępowaniu.

Założeniem przyświecającym ustawie jest usprawnienie procesów przetargowych – wprowadzenie dobrowolnego systemu certyfikacji ma pozwolić wykonawcom na uproszczenie formalności oraz zwiększyć przejrzystość procesu weryfikacji ich wiarygodności przez zamawiających. Certyfikaty będą mogły być wykorzystywane wielokrotnie w okresie obowiązywania, bez konieczności składania odrębnych dokumentów i spełniania dodatkowych formalności.

Zamawiający będą mieli prawo zgłaszać wątpliwości co do stanu faktycznego, żądając dodatkowych wyjaśnień lub dokumentów. Taka możliwość niesie ze sobą ryzyko powrotu do szerokiej formalnej dokumentacji, co – według zamierzeń ustawy – miało być ograniczone.

W opisanej sytuacji pozostaje liczyć na to, że ministerstwo sprawnie uzupełni brakujące przepisy, a zapowiadane szkolenia przygotują kadry urzędnicze do nowych obowiązków.